Rodzina Bez Granic

 podróżującarodzina

Polska

Likes

Atrakcja prawie nad morzem: Centrum Słowian i Wikingów

Centrum Słowian i Wikingów Wolin Jomsborg Vineta, wyspa Wolin, weekend z dziećmi, Pomorze Zachodnie z dziećmi nad morzem, atrakcje na Pomorzu

Przejechaliśmy sobie wyspę Wolin w jedną i drugą stronę, odwiedziliśmy zwierzaki w Wolińskim Parku Narodowym, popatrzyliśmy na morze, uciekliśmy od nadmorskich zatłoczonych miasteczek i znaleźliśmy prawdziwą perełkę. Więc spośród opcji: „atrakcje nad morzem”, „z dzieckiem na Pomorzu Zachodnim”i „niedaleko tanich kwater”, absolutnie, z ręką na sercu, dla małych i dużych, polecamy jedną: Centrum Słowian i Wikingów!

W wyjątkowym miejscu: z jednej strony wyspy Wolin: morze, z drugiej: Zalew Szczeciński. Już w epoce kamienia mieszkali tu ludzie: skandynawskie plemiona Gotów, ale też Rzymianie. Potem wyspę zajmowało słowiańskie plemię Wolinian, które pokonał Mieszko I. Potem Wolin była duńska, niemiecka, szwedzka i pruska. Ale najciekawsze rzeczy działy się jakieś 1000 lat temu, kiedy na terenach dzisiejszego miasta Wolin, znajdował się gród zwany Jomsborgiem, siedziba bractwa wojowników Jomswikingami! Tak tak, Wikingowie!

Koło dzisiejszego miasta Wolin, na niewielkim półwyspie, postanowiono zbudować repliki wczesnośredniowiecznych chat, bram z wałami i nabrzeża starego Wolina. Skansen otworzył w 2008 roku prezes stowarzyszenia Centrum Słowian i Wikingów „Wolin-Jomsborg-Wineta” – Tomasz Wojtczak. No to jedziemy!

Wjazd do skansenu jest od strony miejscowości Recław (a nie od strony Wolina). Zostawiamy telefony w aucie na parkingu i przechodzimy przez wielką, drewnianą bramę. Cofamy się 1000 lat i z miejsca dajemy pochłonąć żywej historii. Uśmiechnięci, poprzebierani ludzie ze Stowarzyszenia Słowian i Wikingów z pasją dzielą się wiedzą: o chatach, o zwyczajach, o strojach, o jedzeniu, o historii, o muzyce, o wszystkim! Mówią tak przystępnym językiem, że nasze dziewczyny słuchają skupione przez ładnych kilka godzin!

Nie jesteśmy wielkimi fanami „zwiedzania”. Ale tutaj zwiedza się aktywnie: pod dachem na środku osady można zjeść podpłomyki robione na naszych oczach, można pogłaskać osadowego konia, położyć się w łóżkach w domach, brać do ręki wszystko, co nam się podoba. Są miecze, są zbroje – można je założyć. Są bębny – można na nich grać.

Nad samą wodą jest stocznia szkutnictwa historycznego, w której powstają repliki słowiańskich oraz wikińskich łodzi. Od czasu do czasu odbywają się też warsztaty ginących zawodów: ciesielstwa, układanie dachu ze strzechy, szkutnictwa, kowalstwa, pisanie gęsimi piórami, musztry średniowiecznej, garncarstwa, itd. Grupy mogą zapisać się nie tylko na warsztaty, ale też gry w osadzie (właśnie przy nas wielka grupa z podstawówki szalaje między chatami, z zagadkami, mieczami i łukiem – „no super wycieczka klasowa!!” – mówią nam z wypiekami na twarzy, a pan od historii pęka z radości).

Nasze dziewczyny powiedziały, że muszą tu koniecznie wrócić z przyjaciółmi z przedszkola. Może to nie jest nawet głupi pomysł!

Raz w roku, w sierpniu, w Centrum odbywa się też niezwykła impreza na kilka tysięcy osób: Festiwal Słowian i Wikingów, na który zjeżdżają się ludzie z najróżniejszych krajów – przebierają, mieszkają w chatach i namiotach, walczą, gotują i śpiewają. W tym roku od 31 lipca do 2 sierpnia, czyli niedługo. Specjalne uroczystości dzieją się też w czasie Nocy Świętojańskiej, weekendu Miodobrania, Święta Planów czy Dziadów w listopadzie. Więcej info na stronie: www.jomsborg-vineta.com

Mnie podczas słuchania historii szalenie zaintrygowała jedna postać, o której nigdy nie słyszałam. Zwana różnie w różnych językach: Sygryda, Storråda czy Świętosława, córka naszego Mieszka I, zwana żoną, matką i siostrą królów. Jako córka Mieszka i Dobrawy – była siostrą Bolesława Chrobrego, pierwszego polskiego króla. Najpierw wyszła za mąż za Eryka Zwycięskiego, króla Szwecji (z którym miała m.in. syna Olofa, późniejszego króla Szwecji). Potem, po śmierci pierwszego męża, wyszła za Swena Widłobrodego, króla Danii i Norwegii (z którym miała m.in. dwóch kolejnych duńskich królów: Haralda Kanuta ). Swen i Kanut panowali też potem w Anglii. Ostatnie tygodnie spędzam na zagłębianiu się w źródła historyczne, bo różne kroniki poruszają różne części tych historii, a chyba niezła babka z tej Świętosławy była!

Jak widzicie: sporo w Centrum dla małych, jeszcze więcej dla dużych. Do tego pycha podpłomyki z czosnkowym serkiem, miodem albo konfiturami, zero plastiku i dużo ciekawostek. Dajcie znać, jakbyście się wybrali, ciekawe czy tylko my się tak wkręciliśmy!

 

 

Serdecznie dziękujemy Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Zachodniopomorskiego za zaproszenie nas na Pomorze Zachodnie!


Nasza książka już do kupienia!

Stało się! Wydaliśmy książkę: "Rodzina Bez Granic w Ameryce Środkowej".
Zobacz, poczytaj, może zamów tutaj »

2 Comments

  • Posted Sierpień 19, 2015 at 20:50 | Permalink

    My chętnie się wybierzemy jak tylko będziemy w tej okolicy. Lubimy odwiedzać podobne miejsca z naszymi dziewczynkami – patrzenie na ich rozdziawione i przejęte wtedy buźki to widok bezcenny dla nas bezcenny;)

    Reply
  • Kotowski Tomasz
    Posted Luty 1, 2016 at 17:52 | Permalink

    Przedsiębiorstwo Viking Beverages z Norwegii szuka kontaktu z wierchuszką społeczności Wikińskiej i Słowiańskiej celem omówienia sponsorowania Jomsborga lub eventów. Przestawicielem VB w Polsce jest General Plasma sp. z o.o.
    podaję adres do kontaktów – generalplasma@gmail.com

    Reply

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *