Rodzina Bez Granic

 podróżującarodzina

Czechy

Likes

Dźwięki i kolory Ostrawy

Parę miesięcy temu przyjaciółka podrzuciła mi link do programu tego festiwalu muzycznego i od pierwszej chwili byłam pewna – jedziemy! A jak poczytałam trochę więcej o tym, jak bardzo przyjazny rodzinom i bardzo zróżnicowany muzycznie i tematycznie, ten festiwal jest – byłam pewna jeszcze bardziej. Już w piątek! Będziemy na festiwalu Kolory Ostrawy w Czechach. Ktoś jeszcze się wybiera?

W czasie poprzednich edycji kilku moich ulubionych muzyków wpadło do Ostrawy: ZAZ, Lisa Hanningan, Regina Spektor czy Alanis Morissette. W tym roku skład jest jeszcze lepszy, na czele z Damienem Rice i Asafem Avidanem.

Na serio nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć minę naszej Milki, kiedy usłyszy swoje ulubione piosenki na żywo (czasem w samochodzie, jak jest zmęczona, nie działa nic, poza głosem Asafa, słowo).

Wygląda na to, że festiwal jest bardzo fajnie zorganizowany, już teraz mamy zarezerwowane miejsce na kemping. Ciekawa jestem też bardzo strefy dla dzieciaków (te do 140cm wchodzą za free). Mają być gry i konkursy, pod czujnym okiem opiekunów (jeśli wiecie, co mam na myśli… (: ).

Już od paru dni czytam program całej imprezy i nie mam pojęcia, na co zdecydujemy się w piątek, sobotę i niedzielę. Bo poza muzyką (która sama w sobie jest i świetna i różnorodna), będzie jeszcze miejsce z filmami (zabawne, bo będą tam filmy, które kiedyś gdzieś widziałam, a potem długo nie mogłam znaleźć, a tam – proszę, będę mogła pokazać znajomym), kilkanaście różnych warsztatów (np. bębny – Mila zwariuje z radości, albo taneczne – tu Hania zwariuje, na tańcach afrykańskich, hawajskich, ulicznych, flamenco itd. itp.), będzie scena do występów (wyposażona w sprzęt – kuuuurcze, może namówię Toma, żeby wystąpił z dziewczynkami, brać nasze ukulele?) i sceny teatralne (najróżniejsze!).

Paroma rzeczami już teraz urzekł mnie ten festiwal: jest całkowicie dostępny dla osób niepełnosprawnych (nazywa się to „colours without borders“), woda do picia jest gratis i jeszcze można wypożyczyć rowery, żeby pojeździć po okolicy (choć na to, obawiam się, może nam zabraknąć czasu).

No w skrócie mówiąc: doczekać się już nie mogę! Wszystko będzie się odbywać w industrialnym Dolni oblast Vitkovice (miejsce wpisane na listę europejskiego dziedzictwa), będzie piękne granie, a do tego mnóstwo przyjaciół i z Niemiec, i z Polski, i z Czech, się na ten festiwal wybiera. Jeszcze 4 dni tylko! Ktoś jeszcze wpada? Dajcie znać, spotkajmy się! (I na pewno coś z festiwalu na bloga wrzucimy!) (a swoją drogą ten festiwal w Czechach to początek naszych małych… wakacji!)

Rzućcie okiem sami: http://www.colours.cz/pl/

 

This post is also available in: angielski


Nasza książka już do kupienia!

Stało się! Wydaliśmy książkę: "Rodzina Bez Granic w Ameryce Środkowej".
Zobacz, poczytaj, może zamów tutaj »

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *